Zapraszamy na kolejna edycję Kina, którego szukasz.
Film: "Timbuktu", reż. Abderrahmane Sissako, dramat, Francja, Mauretania 2014, 100'
Data: 10 września (czwartek)
Godz. 19.00
Bilet: dzięki wsparciu finansowemu Miasta Zakopane bilety na cykl pozostają w niezmiennie niskiej cenie, jedynie 10 zł.
Partnerami cyklu są: Burmistrz Miasta Zakopane Leszek Dorula, Wydział Kultury, Towarzystwo Gimnastyczne Sokół, Tygodnik Podhalański, watra.pl, zakopanedlaciebie.pl, GDK - Górski Dom Kultury, Infogram.
Kino, którego szukasz to cykl specjalnych, jednorazowych pokazów, filmów wybranych i wyselekcjonowanych dla zakopiańskiej publiczności przez Elę Krzemińską-Owczarz - projektantkę mody, miłośniczkę filmu i stałą bywalczynię festiwali filmowych. Pokazy filmów odbywają się raz w miesiącu, w wybrany czwartek o godz. 19.00, w okresie od marca do czerwca oraz od września do grudnia. Przed każdym filmem ciekawe wprowadzenie do tematyki poruszanej w filmie.
Film "Timbuktu" dostał 7 Cezarów 2015: film, reżyser, muzyka, scenariusz, zdjęcia, montaż, dźwięk.
Grecka tragedia na pustyni
Miasto Timbuktu w Mali szczególnie dla Europejczyków owiane było tajemnicą, było miejscem na poły mitycznym. Położone na styku Czarnej Afryki i Afryki berberyjskiej i islamskiej /.../
Dziś społeczność międzynarodowa ratuje, co się da, Timbuktu wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNSECO. Być może jednak wysiłki są bezcelowe – w Mali szaleją dżihadyści i niszczą wszystko, co napotkają na swej drodze.
O tym właśnie odpowiada film Abderrahmane Sissako „Timbuktu”.
Ortodoksyjni wyznawcy islamu wprowadzają na zajmowanych prze siebie terenach swoje ortodoksyjne prawa: nie wolno słuchać ani tworzyć muzyki, tańczyć, grać w piłkę, za cudzołóstwo i nieobyczajne zachowanie grozi śmierć przez ukamienowanie.
Pasterz i hodowca bydła Kidane i jego rodzina wiodą spokojny żywot z dala od politycznych zawirowań, kochają się i szanują nawzajem, lecz muzułmańskie szaleństwo wlewa się i do ich życia, stają się ofiarami prawa, które jest zaprzeczeniem otwartej i tolerancyjnej religii, jaką jest w swej – niestety głęboko ukrytej – istocie islam. /…/
Te wydarzenia, niczym z greckiej tragedii, rzucone są na szersze tło: konfliktu między białoskórymi Tuaregami a mieszkańcami czarnej Afryki. Kidane to Tuareg, rybak, Amadou, jest czarny, a rzeka Niger, nad którą rozgrywa się dramat, to symbol podziału.
Ten niezwykły film, opowiadający o bardzo dramatycznych wydarzeniach, nie epatuje jednak okrucieństwem, a dramatyzm łagodzi reżyser poezją ujęć i zjawiskową muzyką. Nie ocenia i przełamuje stereotypy, stara się tłumaczyć – bezmyślnie okrutni dżihadyści to przecież chłopcy z sąsiedztwa, którzy boją się obcego, nowego, nieznanego, a islam, jeśli nie wypacza go fundamentalizm, jest religią jak każda inna, prowadzącą do duchowego doskonalenia się i dobrego życia. Udaje mu się jednak uniknąć taniego sentymentalizmu, a to dzięki ironicznemu spojrzeniu i zwykłej kpinie /..../
Film przypomina obracany w palcach kamień szlachetny – w zależności od tego, pod jakim kątem na niego patrzymy, ukazuje nowe barwy i znaczenia. /.../ Beata Słama
(MJ)






